BARANOWSKIE LATO W SIODLE 2019

29-07-2019 14:59

Końcówka lipca nieodłącznie kojarzy się u nas ze świętem miłośników hippiki. Od lat na baranowskim „Muratorze”  odbywa się „Baranowskie Lato w Siodle”. Organizatorzy (Urząd Gminy w Baranowie oraz sportowa stajnia „Respekt” z Łęki Mroczeńskiej) postarali się, by w tę upalną niedzielę liczna publiczność nie miała powodów do nudy. Pierwszą część imprezy wypełniły konkursy w skokach przez przeszkody, natomiast druga należała do kaskaderskiej grupy Blizzard Bartosza Gadziomskiego. 

RODZYNEK, AMAZONKI I PANCERNI

Emocje nie tylko sportowe

Przez niemal trzy godziny oklaskiwaliśmy  jeźdźców (w zasadzie jeźdźca, gdyż był tylko jeden taki rodzynek) i amazonki rywalizujących w czterech konkurencjach o nagrody ufundowane przez Wójta Gminy i Przewodniczącego Rady. Zawody w skokach przez przeszkody pokazały jak utalentowaną mamy młodzież w tej dziedzinie. A królowały dziewczęta! Baranowskie spotkanie hippiczne nie skupia się tylko i wyłącznie na zaciętej rywalizacji i emocjach czysto sportowych. Każda edycja naszej imprezy ma jakiś znak szczególny. Tym razem zaprosiliśmy grupę kaskaderską Blizzard Bartosza Gadziomskiego.  To była niezwykła i barwna lekcja historii. Dumni z siebie mogą być Ci, którzy przetrwali obezwładniający skwar. Ich nagrodą był fascynujący trzydziestominutowy pokaz siły, odwagi i precyzji. Wśród widzów znaleźli się nawet tacy śmiałkowie, którzy na własnej skórze sprawdzili  co to ciężkie uzbrojenie towarzyszy pancernych znane jedynie z filmowych obrazków - ekranizacji „Potopu” czy „Ogniem i mieczem”. To wszystko, a więc emocjonujące konkursy hippiczne oraz barwna lekcja historii, nie byłyby możliwe bez wsparcia sponsorów, którym organizatorzy „Baranowskiego Lata w Siodle” serdecznie dziękują: Mirjan24, Stolar, Przew-Pol, Kowbud, Awers, Artdiame.

Czeremisi z Muratora

Gdy współczesny Polak słyszy frazę „towarzysz pancerny”, natychmiast myśli o deszczach niespokojnych, które potargały sad, Janku Kosie i pozostałych członkach załogi czołgu Rudy 102. To pokłosie zamętu, jakiego w naszej świadomości dokonała propaganda czasów „słusznie minionych”. Tymczasem pancerni to główna siła polskiej jazdy już od czasów Mieszka I. W Koronie formację tę zwano potocznie czeremisami. Pancerni używani byli w bitwach do wspierania uderzeń husarii, oskrzydlania, rozbicia lub ostatecznego zniszczenia przełamanego przez husarię frontu przeciwnika. Wykorzystywani byli głównie na kresach, w walce z Tatarami i Kozakami, a podczas Potopu także przeciwko regularnym oddziałom jazdy i piechoty szwedzkiej. Żołnierze ci chronili się za pomocą kolczug, bechter oraz kapturów kolczych i misiurek, a czasem szyszaków. Używali lekkich, okrągłych tarcz kałkanów (pochodzenia mongolsko-tatarskiego). Uzbrojeni byli w szable, łuki refleksyjne, broń palną (pistolety, bandolety, rusznice), a niekiedy czekany oraz broń drzewcową. I to właśnie zaprezentowała nam grupa Blizzard. A co bardziej odważni widzowie („zapraszamy najlepiej wąsatych i opitych”) mogli się sami przekonać, jak ciężkie życie mieli towarzysze pancerni. Tamtym czasom nie dorównuje z pewnością nawet ciężka ręka teściowej czy przeszywające jak rohatyna spojrzenie życiowej partnerki. 

WYNIKI:

Mini LL 50 cm

1. Aleksandra Duszyńska (Lordina)

2. Julia Dzwończak (Teneryfa)

3. Jolanta Napierała (Pola)

 

Konkurs LL 80 cm

1. Julia Wylęga (Brutus)

2. Aleksandra Duszyńska (Irys)

3. Aleksandra Duszyńska (Lordina)

 

Konkurs dwufazowy L 90 cm

1. Weronika  Staszak (Pallada)

2. Julia Wylęga (Brutus)

3. Anita Jangas (Koliber)

 

Konkurs L1 95 cm

1. Joanna Hazubska (Rewia)

2. Anita Jangas (Koliber)

3. Maja Kaźmierczak (Cadence)

 

Czytany 360 razy